Dzisiaj jest koniec tygodnia, niby zwykłego, a jednocześnie stanowiącego dla nas przełomowy czas. W ciągu tych siedmiu dni Morela choć raz dziennie pobawiła się zabawką :) Raz była to tylko chwila, a innym razem aż parę minut! A nawet doświadczyłyśmy pracy za zabawkę. Niby dla niektórych to nic wielkiego, ot bawiący się pies. Dla nas zaś jest to ogromny sukces. Pies, który wcześniej rzadko kiedy miał ochotę na zabawę, a jak już odbywało się to na jego zasadach, chciał się ze mną bawić! W prawdzie były takie dni gdzie była to krótka chwila szarpania ukochaną owieczką, ale były też takie gdzie nasz nowy nabytek (szarpak Dingo) funkcjonował jako nagroda i wzbudzał większe zainteresowanie niż smaczki co dotychczas nigdy się nie zdarzyło. Fakt na początku były to proste komendy (siad, leżeć, daj łapę), ale później doszłyśmy nawet do zostawania i ćwiczeń z piłką :) Oby ta passa trwała jak najdłużej, a motywacja nie spadła. Na koniec wstawiam zdjęcie naszego szarpaka.
 |
| Szarpak Dingo razem z innymi zakupami z telekarmy :) |
Komentarze
Prześlij komentarz